piątek, 12 października 2012

Krzyż

Już wiecie że lubię krzyże, czasami ten krzyż mnie przytłacza. Zbyt wielkie odczuwam jego obciążenie na moich barkach.
Pora roku też nie pomaga, a ja próbuje dalej i dalej pchać ten wózek do przodu, czasami nie wiem po co, dla kogo, bo jestem z tym sama? Gubię się po drodze. Życie mnie nie rozpieszcza, padam na twarz, tyram i choć nadal trwam, radzę sobie z różnymi troskami to w tej chwili czuję się taka wyssana. I gdy myślę że powinnam dosiąść do maszyny, nie czuje nic. Nie kręci mnie to, czuję pustkę, baterie się rozładowały. Przeprowadzka, wyjazd, praca, wyjazd, praca i jeszcze pomiędzy tym szycie, zdjęcia, blogowanie, sprzątanie, pranie i tak bez końca. I choć już wiem że za kilka dni wróci moja energia, to zastanawiam się jakim kosztem, po co i dla kogo. Dla niej, mam nadzieję że ona wie i że czasami to rozumie.
Bo wcale nie chcę opuszczać domu, wcale nie chcę znowu szukać nowego miejsca, pracy, przetrwania. Bo wystarczyło by mi tylko to, dom, maszyna i ja. Ale gdyby to wystarczało nam, to bym nie wyjeżdżała, nie dawała swojej energii tym złym pustym zepsutym, tylko robiła coś pięknego niepowtarzalnego.
To że jestem anty polityczna to myślę że można się domyślić. Nie, nie i nie dla tych którzy trwonią nasze życie po to by żyli jak bogowie.
Chciałabym by życie było bardziej proste....................................







                 
spódniczka, spodnie - project by LaLa / DIY

 Może wy kochane znacie jakiś sposób na zmęczenie, witaminki, minerały, cokolwiek co wzmocniłoby mój system nerwowy :) o duszę muszę sama zadbać .


Dziękuję że jesteście, 
całuję 
LaLa

spódnica to eko skórka, która pochodzi z Tekstilmaru.

35 komentarzy:

  1. w zupełności Cię rozumiem, bo wiem jak to jest żyć w ciągłym biegu. czasem warto się pomęczyć by w życiu coś osiągnąć, nie lubię ludzi, którzy nic nie robią, ubóstwiam tych w ciągłym biegu, bo to znak, że im na czymś zależy. nic na siłę, a baterie same się naładują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak jak ty podziwiam ludzi, którzy do czegoś dążą ale ludzi którzy są zadowolenie z tego co mają i nie chcą nic więcej i nie narzekają chyba jeszcze bardziej, za to że to im wystarcza.....

      Usuń
  2. Tak mi sie smutno zrobilo, jakos bym chciala pocieszyc... Wierze w Ciebie, wierze,ze sobie poradzisz z trudnosciami losu! Pamietaj, ze takie zuczki jak ja czekaja tu na Twoje dziela! Dla mnie jestes Wielkim Talentem! Projektuj i szyj kobieto, reszta napewno sie ulozy. Sliczne stylizacje...Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
  3. magnez :-) podoba mi się ten sweter jest super buziak

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję kochane, dzięki wam już się troszkę podładowałam a magnez swoją drogą muszę zażyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz na silną babkę. Dasz radę. Polecam magnez, żeń-szeń, mniej kawy i więcej snu. Fajny fason spódniczki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, to tylko chwilowe przemęczenie materiału, trochę witamin nie zaszkodzi.

      Usuń
  6. Moja Kochana...tulę Cie do serducha mocnoooooo:)Jesteś extra babeczka-dasz radę!Każdy ma chwile słabości,zwątpienia,przemęczenia... na szczęście to mija;)A tak na marginesie to wyglądasz fantastycznie,każdy Twój zestaw cieszy moje oczy:)A jeżeli mogę coś doradzić z preparatów aptecznych to mnie stawia na nogi środek wzmacniający VITA buerlecithin-naturalna lecytyna i witaminy.Między innymi świetnie wzmacnia układ nerwowy.Kupuję butlę litrową i łykam sobie dawkę 3xdziennie,po tygodniu już lepiej sypiam i napięcie ze mnie opada-polecam:)Ściskam mocno:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, dzisiaj wskoczę do apteki, bo ostatnio troszkę zaniedbałam swój organizm, potrzebuje teraz wzmocnienia, lece do apteki :)

      Usuń
  7. Kasiu wiem że upadamy. Wiem że życie nas nie rozpieszcza. Ty masz jaja. Bo to po tobie widać. Nie wiem jak jest prywatnie u Ciebie. Tylko wnioskuje z tego co tu widzę i co czytam. Jesteś taką osobą którą chętie bym poznał osobiście. Taką z którą pewnie można by było przegadać iejeden wieczór. trzymaj się Kochana. Niektórzy duchowo są z Tobą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daniel, to co tu napisałam dzisiaj to tylko chwilowe, za parę dni wrócę do normy, tylko zawsze mnie to denerwuje że gdy zarabiam to nie robię to co lubię a gdy już mogę robić to co lubię to nie mogę bo potrzebuję trochę czasu by się zregenerować i nabrać siły, szkoda mi tego czasu ale nic na siłę, pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Życie niestety nie jest proste, ale na pewno dasz sobie radę! Twoja stylizacja jest przepiękna! http://kitten-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. 3mam mocno kciuki, żeby Ci sie wszystko ułożyło ;) a co do podładowania baterii polecam pić yerbę ;) to idealne antidotum na zmęczenie i jakiekolwiek przeciążenia nerwowe ;) pobudza i ma masę pożytecznych minerałów zdaję sobie jednak sprawę że nie wszystkim może zasmakować, ale działanie ma na prawdę dobre, zawsze można spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. 3maj się i nie poddawaj ,kazdy ma lepsze i gorsze dni ale szczerze móiąc i ja bym chciała by życie było prostsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy kochana ma lepsze i gorsze dni, chwile słabości i załamania..Ale zza ciemnych chmur zawsze wychodzi słońce!
    Pewien lekarz poradził mi kiedyś, abym zaraz po przebudzeniu, nie myślała: "o boże, musze wstać, moje życie jest do d...", tylko, że mam przed sobą kolejny dzień ŻYCIA:) Potem wstać, otworzyć okno i zrobić kilka głębokich, świadomych oddechów. Pomaga:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No najważniejsze to pozytywne nastawienie ja się staram go mieć ale nie zawsze mam na to siłę, tak są gorsze i lepsze dni, czekam na lepsze a dzięki wam mi już się poprawia :) ładujecie dodatnia energią :)

      Usuń
    2. Nastaną, zobaczysz, najważniejsze to nastawienie! Same wiemy, że czasem łatwo mówić, a potem gorzej samemu zastosować, ale trzeba walczyć!:)A Ty jesteś wojowniczką:)

      Usuń
    3. Czasem nastawienie tez nie pomaga :) ale z pozytywnym nastawieniem jest lepiej :) więc się nastaw :) pozytywnie. ja jak mam takie dni to poprawia mi się jak bardzo się zmęcze - biegnę 20km albo 60km na rowerze albo skopać pół ogródka , posadzić drzewo...po prostu się spocić...nic to, że się zdycha potem wieczorem...ale jakoś mi to pomaga. Może Tobie też. A poza tym proszę mi tu nie narzekać, bo ja tu na Twoje posty wyglądam:) codziennie :)No i podsyłam kawkę i ciacho, to tak na rozgrzewkę w te jesienne mrozy.

      Usuń
    4. Dziękuję LolaJoo, no słyszałam że biegi i rower odstresowują, raczej to jest przemęczenie chwilowe, jesień i nadchodząca zima, wtedy staje się bardziej melancholiczna :)

      Usuń
    5. LaLa jesteś silną kobietą i na pewno sobie poradzisz ze wszystkim :) pocieszę Cię może, ale właśnie zakończył się mój ponad 8-letni związek i przechodzę przez piekło bo poświęciłam temu swoje całe dorosłe i świadome życie tak naprawdę, więc nie jesteś sama w tych trudnych chwilach, razem damy radę, bo każdy coś ma... Ściskam mocno

      Usuń
    6. Kochana to ja ściskam cię bardzo, pokaż mi tego żałosnego drania to powiem mu kilka słów i nie będzie mógł przez parę dni spać spokojnie!!!! Niestety czasami nie mamy na to wpływu, takie jest życie a to oznacza dla ciebie zmiany, mam nadzieję że nie będziesz tak płakać jak ja, choć tak naprawdę łzy są potrzebne, więc płacz a ja chętnie posłucham i pocieszę :)

      Usuń
    7. Czas na łzy już minął, teraz trzeba myśleć o przyszłości, organizowaniu życia na nowo, tym razem w pojedynkę, co jest cholernie trudne, ale dam radę, jestem optymistką i uważam, że wszystko w życiu dzieje się po coś! Buziak

      Usuń
  12. kochana, gdyby życie było proste... to byłoby po prostu... nudne!
    po to mamy problemy, chwile zwątpienia, brak weny żeby potem docenić te lepsze strony...
    przychodzi mi na myśl teraz motto z "Mistrza i Małgorzaty"; gdyby nie było zła, nie byłoby i dobra...
    a tak na marginesie, wiem, jestem marna w pocieszaniu =]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie, bardzo mnie rozbawiłaś :))

      Usuń
  13. Nie można żyć na wysokich obrotach cały czas, to strasznie męczące... Wyłącz się na kilka dni, zresetuj i potem zaczniesz działać z podwójną siłą! Silna babka jesteś i przetrzymasz każdy spadek ciśnienia!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja Ciebie dobrze rozumiem - nie poddawaj się i nie daj się przypadkiem zgnębić nieprzyjaznym duszom, które tylko czekają na Twoje momenty osłabienia - odetchnij i bądź trochę egoistką - zadbaj o siebie i swój komfort psychiczny...(ale się wymądrzam - szkoda, że mi tak nie wychodzi;-))
    Bluzka z krzyżem super - tego nie zrzucaj - i cudnie wygląda ze spódnicą:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten tydzień jestem egoistą i dbam o siebie , moja córę, dużo jedzenia i tdl., pozdrawiam

      Usuń
  15. bo życie lubi płatać figle, testuje nas bezustannie, sprawdza czy z poprzednich gorszych dni wynieśliśmy jakąś naukę... czasem sobie myślę (a może tylko tak się pocieszam...), że człowiek ma taką naturę, że gdyby nie doświadczał smutku, strachu, bólu... nie potrafiłby doceniać tych maleńkich chwil szczęścia i radości...
    a wtedy gdy jest źle warto pamiętać słowa piosenki "a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to wszystko się zgadza, musza byc gorsze dni by mozna było umieć docenić te lepsze, ale ja juz się nauczyłam i wiem co jest to lepsze :) pozdrawiam kochana

      Usuń
  16. Ale genialna stylizacja ! spódniczka bomba! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

Copyright © 2016 Kaycat&Isabell , Blogger